Błędny przelew

Błędny przelew

Postprzez Domaszek » Pn sie 16, 2010 10:52 am

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Pomylki ... 84758.html

Pomyłki w bankowych poleceniach przelewu

Pomyłki przy wypełnianiu poleceń przelewu mogą spowodować, że pieniądze trafią do niewłaściwej osoby. Banki realizują je bowiem kierując się numerem rachunku i nie weryfikują, czy należy on do osoby wskazanej w przelewie. W takich sprawach od banku można wprawdzie domagać się zapłaty odszkodowania, ale nie można liczyć na to, że odzyska się dzięki temu wszystkie wpłacone pieniądze.

Wpisywanie numeru konta

Elektroniczny system rozrachunków międzybankowych (ELIKSIR) dokonuje identyfikacji odbiorcy przelewu wyłącznie na podstawie podanego numeru rachunku. System nie porównuje go z nazwiskiem czy nazwą wskazaną w poleceniu przelewu. Jeśli wpisane w nim dane odbiorcy i numer rachunku bankowego nie będą się zgadzać, to przelew i tak zostanie zrealizowany.

Dwie pierwsze cyfry numeru konta stanowią tzw. liczbę kontrolną. Są one generowane z pozostałych 24 cyfr za pomocą specjalnego algorytmu. Gdyby któraś z cyfr została błędnie wpisana, to nie będzie się zgadzać liczba kontrolna i przelew nie zostanie zrealizowany. Zatem ryzyko, że wskutek przestawienia jednej czy kilku cyfr podczas wpisywania numeru konta pieniądze trafią do przypadkowej osoby jest znikome.

Problem jednak w tym, że liczba kontrolna na nic się nie przyda, jeśli w poleceniu przelewu zostanie wpisany istniejący numer rachunku bankowego, tyle, że należący do innej osoby niż ta, której zamierzano wpłacić pieniądze.

Uwaga na oszustów!

Fakt, że banki realizują dyspozycje przelewu tylko po numerze konta był już wykorzystany przez oszustów. Ich ofiarą padł urząd skarbowy, do którego wpłynęło zgłoszenie aktualizujące spółki (jak się później okazało - sfałszowane) z podaniem jej nowego numeru rachunku bankowego. Urząd skarbowy przelał na ten rachunek pieniądze tytułem zwrotu nadpłaty podatku. Gdy sprawa wyszła na jaw okazało się, że oszuści założyli konto na fikcyjną osobę, a przelane pieniądze zdążyli wybrać. Choć w dyspozycji przelewu podano dane spółki, to banki zrealizowały przelew nie sprawdzając, czy numer rachunku należy do tej spółki, czy do innej osoby. Urząd skarbowy musiał jeszcze raz przelać pieniądze, tym razem na prawdziwy rachunek bankowy spółki.

Ten sam schemat mogą próbować wykorzystać oszuści w przypadku przedsiębiorców. Jeśli więc otrzymamy pismo z informacją, że nasz kontrahent zmienił numer konta, warto zweryfikować, czy pismo rzeczywiście pochodzi od kontrahenta.

Co zrobić w razie pomyłki?

Jeśli chcieliśmy wpłacić pieniądze osobie A, ale w poleceniu przelewu wpisaliśmy numer konta osoby B (mimo podania danych osoby A), to możemy domagać się zwrotu nienależnego świadczenia od osoby, która taki omyłkowy przelew otrzymała. Świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, gdy ten, kto je spełnił nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył. Od osoby, na której konto przez pomyłkę trafiły pieniądze można żądać zwrotu nienależnego świadczenia (art. 405 w zw. z art. 410 § 1 K.c. - Dz. U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm.). Powinna ona zwrócić taką samą kwotę, jaką nienależnie otrzymała. Co jednak, jeśli wyegzekwowanie tych pieniędzy jest w praktyce niemożliwe, bo np. osoba B je wydała i nie ma z czego zwrócić? Można zażądać odszkodowania od banku za nienależyte wykonanie polecenia przelewu, polegające na braku sprawdzenia, czy podany numer konta należy do osoby wskazanej w dyspozycji przelewu.

Banki niechętnie jednak płacą odszkodowania. Sądy w takich sprawach przyjmują, że bank odpowiada za to, że nie sprawdził, czy numer konta należy do osoby wskazanej w poleceniu przelewu i nakazują wypłacenie odszkodowania. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2008 r., sygn. akt I CSK 205/2008 stwierdził, że samo złożenie polecenia przelewu zawiera w sobie nie tylko dyspozycję obciążenia oznaczoną kwotą posiadacza rachunku, ale także dyspozycję uznania tą kwotą rachunku wierzyciela, nawet przez inny bank prowadzący rachunek. Osoba składająca polecenie przelewu nie ma żadnego wpływu na dokonanie określonych wewnętrznych czynności bankowych przez bank, stąd ewentualne ryzyko w tym zakresie nie powinno jej obciążać. Podstawę prawną odpowiedzialności banku za nienależyte wykonanie polecenia przelewu stanowi art. 64 Prawa bankowego. Wskazuje on zasadę odpowiedzialności, gdy polecenie przeprowadzenia rozliczenia pieniężnego, złożone przez posiadacza rachunku bankowego, jest wykonywane przez kilka banków. Wtedy każdy z tych banków ponosi wraz z pozostałymi solidarną odpowiedzialność wobec posiadacza rachunku za szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem polecenia. Odpowiedzialność banków uczestniczących w procesie uruchomionym poleceniem przelewu jest odpowiedzialnością typu gwarancyjnego, zapewniającą w sposób szczególny i szeroki ochronę klientów banku.

Zdaniem Sądu Najwyższego każdy bank, uczestniczący w wykonaniu polecenia przelewu, zobowiązany jest do sprawdzenia prawidłowości oznaczenia beneficjenta polecenia przelewu. Zarówno bank zleceniodawcy, jak i bank beneficjenta zobowiązane są do realizacji polecenia przelewu zgodnie z jego treścią. W razie stwierdzenia niezgodności w treści polecenia przelewu bank nie powinien go realizować, lecz zwrócić się do banku zleceniodawcy po dodatkowe wyjaśnienia. Dotyczy to szczególnie banku beneficjenta przelewu - spośród wszystkich banków uczestniczących w realizacji polecenia przelewu ma on największe możliwości stwierdzenia, że podany numer rachunku bankowego nie należy do osoby wskazanej jako beneficjent. Sąd Najwyższy uznał ponadto, że banki nie mogą w umowach z posiadaczami rachunków wyłączyć swojej odpowiedzialności za skutki wynikające z realizacji zlecenia płatniczego zawierającego błędny numer rachunku wierzyciela.

Ograniczenie kwoty odszkodowania

W tego rodzaju sprawach nie można jednak liczyć na to, że zasądzone od banku odszkodowanie pokryje całą poniesioną szkodę. Sądy uznają, że osoba, która omyłkowo wypełniła polecenie przelewu przyczyniła się do powstania szkody w takim samym stopniu, jak bank. Dlatego zasądzają od banku odszkodowania w wysokości połowy omyłkowo przelanej kwoty.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 29.08.1997 r. - Prawo bankowe (Dz. U. z 2002 r. nr 72, poz. 665 ze zm.).

autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 684 z dnia 2010-07-29
Domaszek
 
Posty: 478
Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 2:26 pm

Re: Błędny przelew

Postprzez Domaszek » Pn sie 16, 2010 10:54 am

http://www.rp.pl/artykul/55665,236493_B ... ewu__.html

Bank musi sprawdzać numer adresata przelewu
Izabela Lewandowska 19-12-2008, ostatnia aktualizacja 19-12-2008 07:18

W razie przesłania pieniędzy na błędnie podany rachunek, niezgodny z nazwiskiem widniejącym w poleceniu przelewu, bank odpowiada za wynikłe z tego szkody.

Tak w precedensowym wyroku wydanym 17 grudnia 2008 r. uznał Sąd Najwyższy (sygn. I CSK 205/08).

W sprawie tej powodem jest Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, a pozwanym BRE Bank SA. Początek jej dało polecenie przelewu zwrotu VAT z rachunku urzędu skarbowego prowadzonego w NBP na rachunek skarbowy podatnika – spółki z o.o. Marlin Development prowadzony w BRE Banku. W poleceniu przelewu urząd podał nowy numer rachunku wskazany w zgłoszeniu aktualizacyjnym NIP tej firmy. Do urzędów skarbowych wypłynęło w tym czasie wiele zgłoszeń aktualizacyjnych podyktowanych zmianą numerów kont bankowych. Od 1 lipca 2006 r. bowiem stał się obowiązującym powszechnie standard NBR: 26-cyfrowego rachunku bankowego, wdrażany zresztą już wcześniej przez wiele banków.

Zwrot na rachunek fikcyjnej osoby

Jednakże zwrot VAT do spółki Marlin nie trafił. Okazało się, że zgłoszenie aktualizacyjne NIP tej spółki zostało sfałszowane. Podany w nim numer rachunku został bowiem założony na fikcyjne nazwisko Andrzej Marlin na podstawie sfałszowanego dowodu osobistego. Po wypłynięciu pieniędzy sprawca je przyjął. Udało się go wykryć. Został skazany, ale nie ma żadnych możliwości ściągnięcia od niego zagarniętych pieniędzy. Skarb Państwa – naczelnik urzędu skarbowego, z którego konta pieniądze te wypłynęły, musiał zwrócić należny VAT, tym razem na właściwe konto, wraz z odsetkami. Skarb Państwa wystąpił do sądu przeciwko BRE Bankowi o odszkodowanie równe tej kwocie. Domagał się ponad 390 tys. zł.

Pieniądze muszą trafić do beneficjenta

Sąd I instancji w całości oddalił to żądanie. Sąd II instancji zmienił ten wyrok i zasądził połowę żądanej kwoty, przyjmując, że Skarb Państwa w 50 proc. przyczynił się swym postępowaniem do powstania szkody. Zgodził się z bankiem, że żaden przepis nie nakłada na banki obowiązku konfrontowania nazwy czy nazwiska beneficjata przelewu podanego na poleceniu przelewu z podanym na nim numerem rachunku bankowego. Uznał jednak, że taki obowiązek wynika z ogólnych przepisów kodeksu cywilnego, a mianowicie jego art. 354 § 1 i art. 355.

Jako podstawę odpowiedzialności banku sąd II instancji wskazał art. 64 prawa bankowego.

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną BRE Banku od tego wyroku. Sędzia Henryk Pietrzkowski stwierdził, że w tej sprawie trzeba odpowiedzieć na trzy zasadnicze pytania: czy i na jakiej podstawie bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta z nazwą beneficjenta przelewu, a w razie odpowiedzi twierdzącej, jaka jest prawna podstawa odpowiedzialności banku beneficjenta przelewu, wreszcie czy pozwany w tej sprawie BRE Bank mógł skorzystać z zastrzeżonego w umowie między urzędem skarbowym a NBP wyłączenia odpowiedzialności NBP za szkody wynikłe wskutek błędnego podania numeru rachunku bankowego beneficjenta przelewu. BRE Bank twierdził, że klauzula ta obejmuje również inne banki uczestniczące w operacji z udziałem NBP.

Opowiadając na pierwsze pytanie, SN zgodził się z sądem II instancji, że bank ma obowiązek sprawdzania numeru konta beneficjenta przelewu i że wynika on z art. 354 k.c. zobowiązującego do wykonywania zobowiązania, m.in. w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu. Cel przelewu zostaje osiągnięty, gdy pieniądze znajdą się na rachunku beneficjenta przelewu. By tak się stało, każdy bank ma bezwzględny obowiązek sprawdzenia, czy numer rachunku jest zgodny z nazwą beneficjenta przelewu – zaznaczył sędzia.

Ochrona dla klientów

Odpowiadając na drugie pytanie, SN, tak samo jak sąd II instancji, wskazał jako jedyną samodzielną podstawę odpowiedzialności banku art. 64 prawa bankowego. Głosi on, że jeżeli polecenie rozliczenia pieniężnego złożone przez posiadacza rachunku jest wykonywane przez kilka banków, każdy z nich ponosi solidarną odpowiedzialność wobec posiadacza rachunku za szkody spowodowane niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem polecenia.

Sędzia zaznaczył, że po nowelizacji tego przepisu w 2004 r. odpowiedzialność banków została zaostrzona wskutek wykreślenia zdania: „Wolny od odpowiedzialności jest bank, który udowodni, że szkoda nie powstała z jego winy”. Wcześniej była to odpowiedzialność na zasadzie winy, teraz jest to odpowiedzialność gwarancyjna zapewniająca klientom banków ochronę w takich sytuacjach jak ta sprawa – tłumaczył sędzia.

– Przy takich odpowiedziach na pierwsze dwa pytania bezprzedmiotowa staje się kwestia wspomnianej klauzuli dotyczącej NBP – mówił sędzia. Zaznaczył jednak, że gdyby znalazła się ona w umowach konsumenckich, byłaby niedozwoloną klauzulą umowną w rozumieniu art. 3853 pkt 2 k.c. Tak przepis ten kwalifikuje postanowienia umowne wyłączające lub istotnie ograniczające odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.

Liczy się cel społeczno-gospodarczy

- Dłużnik powinien wykonywać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu, zasadom współżycia społecznego, a jeśli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także zgodnie z tymi zwyczajami. Takie ogólne reguły wykonywania zobowiązań zapisane zostały w art. 354 kodeksu cywilnego.

- Art. 355 k.c. zaś nakłada na dłużnika obowiązek należytej staranności, przy czym staranność tę w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się z uwzględnieniem zawodowego charakteru tej działalności.
Domaszek
 
Posty: 478
Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 2:26 pm

Re: Błędny przelew

Postprzez Domaszek » Wt wrz 22, 2015 8:16 pm

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... wania.html

Oddał omyłkowo przesłane 400 tys. zł. Zamiast podziękowania usłyszał: "Pan Sawa łaski nie robi"

Stanisław Sawa musiał włożyć w sporo wysiłku, by dowiedzieć się, dlaczego na jego konto nagle zaczęły wpływać duże sumy pieniędzy. Gdy rolnik z Podkarpacia dowiedział się, że to pomyłka firmy - oddał wszystkie pieniądze. Nie doczekał się jednak ani słowa podziękowania - opisuje.

Przelewy z różnych firm i instytucji zaczęły przychodzić w połowie sierpnia. Było ich w sumie 11 i opiewały na łącznie 418 tys. zł. - Nie wiedziałem, co robić. Zdawałem sobie sprawę, że pieniądze nie są moje - mówi Sawa lokalnemu portalowi nowiny24.pl.

Mężczyzna, który prowadzi gospodarstwo rolne w Skołoszowie (kilkanaście kilometrów od Przemyśla), najpierw zwrócił się do firm, które wysłały przelewy. Od nich dowiedział się, że po prostu płaciły za faktury.

Dopiero po jakimś czasie Sawa dowiedział się, że przyczyną niespodziewanych przelewów był błąd pracownika spółdzielni Farmer z Wietlina, w której rolnik co roku sprzedaje zboże.

Podczas wizyty w skupie Sawa podał pracownikowi swój numer konta, na który miano przesłać należność za ziarno. W jakiś sposób dane trafiły do firm, które robiły interesy ze spółdzielnią, a te przelewały należności na konto rolnika.

"Pan Sawa łaski nie robi"

Gdy sprawa się wyjaśniła, Sawa zaczął oddawać pieniądze firmom, które je przesłały. Jednak spółdzielnia nie podziękowała mu za samodzielne wyjaśnienie sprawy i zwrot przelewów. - Co więcej, ktoś z zarządu miał pretensje, że nie odsyłam natychmiast otrzymanych pieniędzy - oświadczył mężczyzna.

- Cała ta sprawa kosztowała mnie sporo stresu - powiedział Sawa i dodał, że przecież nie wiadomo, czy później urząd skarbowy nie uzna przelewów za podejrzane.

- Rzeczywiście, nasz pracownik popełnił błąd, to się zdarza. Pan Sawa łaski nie robi, tylko oddaje pieniądze, które przez pomyłkę trafiły na jego konto - powiedział mówi Władysław Fedan, prezes spółdzielni.

Firma zapewniła jednak, że w razie ewentualnych kłopotów weźmie na siebie wyjaśnienie sprawy.
Domaszek
 
Posty: 478
Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 2:26 pm

Re: Błędny przelew

Postprzez Domaszek » Śr cze 27, 2018 11:17 am

Błędny przelew: Czy mogę odzyskać pieniądze?

http://www.edufinanse.pl/moje-platnosci ... Id,2591855

Nie tak łatwo przelać pieniądze na błędny numer konta. Jednak tego typu sytuacje zdarzają się. Co zrobić w podobnej sytuacji i dlaczego odzyskać pieniądze najczęściej będzie dość trudno? Tłumaczymy.

Pomyłka w przelewie może zdarzyć się każdemu. Dlatego przed jego autoryzacją powinniśmy sprawdzić raz jeszcze czy numer konta jest poprawny (nawet jeśli został on przeklejony), czy dane odbiorcy się zgadzają, czy nie połączyliśmy dwóch przelewów w jeden, co może mieć miejsce, gdy jednorazowo realizujemy ich kilka bądź kilkanaście.

Wysyłając przelew za każdym razem postępujemy podobnie: wpisujemy numer konta, dane odbiorcy i jego adres. Ważny jest tytuł przelewu, szczególnie jeśli pieniądze mają być odpowiednio zaksięgowane. To z czasem prowadzi do rutyny i po części mechanicznego wypełniania kolejnych dyspozycji.

Wprawdzie nie da się wysłać pieniędzy na nieistniejący numer konta, ale do nieodpowiedniego adresata już tak. Chwila nieuwagi może zaś kosztować nas nie tylko stratę pieniędzy, ale i sporo nerwów.

Rachunek nie istnieje
Jeśli przypadkowo w numerze konta zmienimy jedną cyfrę, to system najprawdopodobniej nie przepuści nas do kolejnego kroku - nie da się bowiem wysłać pieniędzy na rachunek, który nie istnieje.

Nie tak łatwo pomylić numer konta, gdyż funkcjonuje on na ściśle określonych zasadach. Dwie pierwsze cyfry to algorytm ze wszystkich pozostałych. Tym samym jeśli błędnie wpiszemy jedną z 26 cyfr (tzw. format NRB, tj. Numer Rachunku Bankowego) to suma kontrolna nie będzie poprawna, a przelew nie zostanie zrealizowany. W systemie transakcyjnym pojawia się wtedy komunikat, że numer rachunku jest nieprawidłowy. Możliwe jest jednak także omyłkowe wpisanie numeru rachunku, który faktycznie istnieje. Wtedy pieniądze trafią na inne konto niż planowaliśmy.

Sytuacji, w wyniku których pieniądze trafią do niewłaściwego adresata może być wiele. Analogicznie, niekiedy pomyłka nie prowadzi od razu do dużych problemów.

Jak długo trzeba czekać na przelew?
Bywa, że błędnie wpiszemy dane odbiorcy, ale właściwy rachunek. Wtedy pieniądze trafią do prawidłowego adresata. Jeśli odwrotnie: wpiszemy prawidłowe dane odbiorcy, ale błędny numer konta, to pieniądze nie trafią do adresata, a na rachunek wskazany w systemie. Dzieje się tak dlatego, że zgodnie z Ustawą o usługach płatniczych banki dokonują przelewów wyłącznie na podstawie numeru rachunku wskazanego przez nadawcę i nie mają obowiązku porównywania danych odbiorcy. Banki i klienci są bezradni w podobnej sytuacji, nawet pomimo tego, że orzecznictwo Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje na konieczność weryfikacji przez instytucję finansową. Nie ma jednak takiej możliwości, chyba że cały proces byłby prowadzony ręcznie. Z wiadomych przyczyn - a głównie postępującej automatyzacji - jest to niemożliwe do realizacji.

Systemy automatyczne, pomimo tego że są coraz bardziej zaawansowane, nie są jeszcze w stanie wyłapywać takich nieprawidłowości. Dzieje się tak dlatego, że tytuły przelewów wpisywane są w najróżniejszy sposób, co uniemożliwia ich autoryzację według jednego wzorca. W efekcie banki autoryzują przelew jedynie na podstawie numeru rachunku, a odpowiedzialność za poprawne dane spoczywa na kliencie zlecającym przelew.

Nie tak łatwo odzyskać pieniądze
Pomoc, jaką bank może udzielić, jest dość ograniczona ze względu na konieczność ochrony danych osobowych. Nie może on podać imienia, nazwiska, czy adresu osoby, do której omyłkowo przelaliśmy pieniądze. Wprawdzie Związek Banków Polskich opracował dobre praktyki i rekomendacje odnośnie do tego, w jaki sposób postępować w przypadku błędnego przelewu, wciąż jednak w świetle obowiązującego prawa skuteczność odzyskania pieniędzy zależy właściwie wyłącznie od dobrej woli osoby, która otrzymała nieoczekiwany prezent w postaci błędnie przelanych przez nas pieniędzy.

Bank może wystosować zawiadomienie do odbiorcy o zwrot pieniędzy, o ile był to przelew w ramach tej samej instytucji. Jeśli przelew trafił do innego banku, to instytucja, w której posiadamy rachunek, powinna wystąpić do konkurencyjnej z prośbą o zwrócenie się do błędnie zdefiniowanego w przelewie adresata z prośbą o zwrot otrzymanych pieniędzy.
Skuteczność tego działania zależy jednak wyłącznie od dobrej woli odbiorcy (chociaż w świetle kodeksu cywilnego powinien on te pieniądze zwrócić, gdyż stanowi to podstawę do bezpodstawnego wzbogacenia).

Bank nie ma prawa podać ani danych odbiorcy, ani dokonać storna, czyli korekty poprzez zlecenie przelewu zwrotnego lub skorygowanie konta. W ostateczności, jeśli odbiorca nie zgadza się zwrócić pieniędzy, można sprawę skierować do sądu, występując z powództwem o zapłatę. Jednak to na zleceniodawcy przelewu spoczywa obowiązek ustalenia danych odbiorcy. Często jest to praktycznie niemożliwe. Najczęściej bardzo czasochłonne i trudne. Można także zgłosić sprawę na policję, która na mocy bezpodstawnego wzbogacenia powinna wszcząć postępowanie wyjaśniające.

Liczy się czas
To mało prawdopodobne, ale jeśli po autoryzacji przelewu zauważymy, że wysłaliśmy pieniądze na błędny rachunek - trzeba działać szybko. Przelewy międzybankowe realizowane są w godzinach sesji Elixir (w zależności od banku mogą się one różnić, ale można przyjąć, że każda instytucja finansowa ma trzy sesje, w ramach których prowadzi rozliczenie transakcji - zarówno wychodzących jak i przychodzących; transakcja musi przejść trzy sesje; nie dotyczy to transakcji wewnątrzbankowych). Liczy się zatem czas. Istnieje możliwość anulowania przelewu przed sesją rozliczeniową. Każdy taki przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, a powodzenie interwencji zależy od etapu, na jakim jest zlecona płatność. W przypadku błędnie zleconego przelewu dobrze zatem sprawdzić, czy omyłkowo nie przelaliśmy po prostu pieniędzy do innego adresata, który i tak powinien otrzymać pieniądze w danym miesiącu, np. firmy energetycznej zamiast gazowej. W podobnej sytuacji pieniądze zwrócone nie zostaną, a zamiast tego będą rozksięgowane na poczet przyszłych płatności. Jeśli to jednak całkowicie błędny przelew - wtedy postępujemy tak jak zostało to opisane wyżej.

Dobre zasady
Przed błędnymi przelewami można się łatwo uchronić. Warto sprawdzać, nawet 2-3 razy poprawność numeru wpisywanego rachunku. Sprawdzamy dane odbiorcy, porównujemy je z rachunkiem bankowym, na które mają trafić pieniądze. Starajmy się nie przeklejać rachunku, a jeśli już tak robimy, to zawsze sprawdzajmy czy rachunek jest powiązany z prawidłowym odbiorcą. Można także ustalić zdefiniowanego odbiorcę w serwisie transakcyjnym naszego banku. W podobnym przypadku warto cyklicznie sprawdzać czy dane się nie zmieniły, a jeśli tak - to natychmiast je uaktualniać. Cenną praktyką jest sprawdzenie, czy rachunek należy do banku, w którym odbiorca ma rachunek. Można to określić na wiele sposobów. Na poleceniu przelewu od wielu firm jest zawarta informacja, w jakim banku mają rachunek. Czasami tego typu dane można znaleźć na stronie internetowej danej firmy. Jeśli natomiast przelew dotyczy np. znajomych, to najprościej ich o to zapytać.

mk
Domaszek
 
Posty: 478
Dołączył(a): Wt mar 24, 2009 2:26 pm


Powrót do Wiadomości finansowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron